Sekret duńskiego szczęścia

Sekret duńskiego szczęścia

Spis treści

Co sprawia, że Duńczycy od lat należą do najszczęśliwszych ludzi na świecie? To nie tylko filozofia hygge i wszechobecne rowery, ale także zaufanie do instytucji, stabilna gospodarka i świadomość, że wysokie podatki przekładają się na realną jakość życia. Sprawdzamy, co kryje się za duńskim dobrostanem i silną koroną duńską, a także czego możemy się od Duńczyków nauczyć.

Dania w rankingu prowadzonym przez World Happiness Report już od 2018 roku ustępuje jedynie Finlandii. Niewielkie państwo położone na Półwyspie Jutlandzkim, które zamieszkuje niespełna 6 milionów osób, od lat uchodzi więc za jedno z najszczęśliwszych państw świata. Polska pozostaje daleko w tyle. W 2024 roku znaleźliśmy się między Belize a Tajwanem, na 26. miejscu. Duńczyków możemy więc traktować jako wzór. W czym tkwi sekret naszych sąsiadów zza Bałtyku? Co takiego ma w sobie Kopenhaga, że procent zadowolonych ze swojego miasta mieszkańców jest w niej największy ze wszystkich europejskich stolic?

Filozofia Hygge

Duńska filozofia hygge funkcjonuje już od ponad 200 lat. W dosłownym tłumaczeniu hygge oznacza dobre samopoczucie. Jest to swego rodzaju metoda na osiągnięcie szczęścia i zadowolenia z życia. Jej wyznawcom chodzi przede wszystkim o to, aby umieć czerpać radość z małych rzeczy – spaceru w lesie, wieczoru z rodziną i grą planszową czy pieczenia ciasteczek. Jednocześnie ważny jest tutaj self-care, czyli troska zarówno o zdrowie fizyczne, jak i psychiczne, o poczucie ciepła i wygodę. To odpowiedź na pędzący świat, który oferuje nam wiele intensywnych bodźców. Dla Duńczyków to szczególnie ważne, bo sztuką jest być szczęśliwym, gdy towarzyszą nam raczej nieprzyjazne warunki pogodowe. Choć umiejętność czerpania radości z małych rzeczy jest przydatna, to nie jest to jedyny klucz do szczęścia Duńczyków.

Rower, rower i jeszcze raz rower

Ponad 60% Duńczyków dojeżdża do pracy na rowerze. Jest to o tyle łatwe, że Danię cechuje płaskie ukształtowanie terenu. Dość powiedzieć, że najwyższy szczyt w tym kraju to Møllehøj, którego wysokość to 171 m n.p.m. Sprawę ułatwia także ponad 12 tys. km ścieżek rowerowych. Dzięki temu większość Duńczyków jest aktywna fizycznie, co przekłada się także na ich kondycję psychiczną. Regularna jazda rowerem wspiera produkcję endorfin – hormonów szczęścia i pozwala zbliżyć się z naturą i otoczeniem.

Zaufanie do państwa i stabilna gospodarka

Danię powszechnie uważa się za państwo dobrobytu ze względu na wysoki poziom życia i rozbudowane świadczenia socjalne. Skutkuje to również tym, że obywatele mają wysokie zaufanie do rządzących. Jednocześnie Duńczycy są stosunkowo bogaci. Siła nabywcza per capita w Danii wynosi ok. 232 tys. DKK, czyli – biorąc pod uwagę kurs korony duńskiej na stronie https://internetowykantor.pl/kurs-korony-dunskiej/ – ponad 132 tysiące złotych (stan na początek lipca 2025 r.). Stanowi to aż 166% europejskiej średniej. Mowa tutaj oczywiście o dochodzie dostępnym dla obywatela, a nie pensji brutto. Udało się tego dokonać mimo, że Dania nie ma żadnej ustawowej pensji minimalnej. Hydraulik może liczyć na 300-350 DKK za godzinę pracy, a programista w branży IT zarobi nawet 65 tysięcy DKK miesięcznie. Nauczyciel w szkole podstawowej może z kolei liczyć nawet na 40 tysięcy DKK, czyli niespełna 23 tysiące złotych. Jak podaje raport OECD – w Danii podatki nie są karą. To inwestycja w społeczeństwo. Duńczycy lubią je płacić, ponieważ wiedzą, że każdy DKK wydawany jest rozsądnie i poprawia ich jakość życia, choćby dzięki dobrze funkcjonującym usługom w takich obszarach jak służba zdrowia, edukacja i transport.

Powiązane artykuły